...

Czy feromony to prawda?

Podczas rozmów z niedowiarkami zauważyłem trzy progi zwątpienia. Trzy mentalne bariery, które trzeba przełamać, aby móc szczęśliwie korzystać z feromonów, ciesząc się przy tym życiem – coby nie mówić – barwniejszym niż dotychczas.   Czy feromony to prawda?   Próg1 – totalna niewiara w istnienie feromonów Na szczęście niewiele jest osób, które całkowicie negują istnienie feromonów, chociaż trzeba przyznać – nie bez krytycyzmu dla polskiego systemu edukacji – że i takowe się zdarzają. Są ludzie, co to nie przyjmują do wiadomości, że nos może nam służyć do czegoś więcej niźli wąchania chabrów lub wycierania kataru. Dla nich nie istnieje pytanie, czy feromony to prawda. Dla nich istnieje gotowa odpowiedź: czego nie ma trzy metry wokół mojego brzucha, tego nie...

Zobacz!

Feromony – opinie

Ja się nie dziwię ludziom, że nie wierzą w reklamy, bo ja sam im nie wierzę. Dochodzi do tego, że nie można ufać żadnej obietnicy. Jak w pradziejach, kiedy człowiek radził się bab kumoszek albo ojców rodu, trzeba zasięgać języka „u swoich”. Dlatego jeśli chodzi o feromony, to najbardziej wartościowe są opinie tych, którzy sami spróbowali i mogą powiedzieć na ten temat coś mądrego i prawdziwego. Sam znam opinie dwóch rodzajów. Po pierwsze są ludzie, którzy wystawiają feromonom opinię celującą, jak to się mówi: hurra-optymistyczną. „To działa, nie wiem jak, ale działa!” – cieszą się już od pierwszego „psika” Pheromaxem czy czym tam innym. Trudno im się dziwić. Jeśli ktoś jest farciarzem i trafi na swoje fero i swoją...

Zobacz!